Zasiadka łowisko Sazan

Data: 2018-10-10 08:00 , autor: Kamil Zychma , komentarzy: 0

Tytu%c5%82owe
Większość osób, która mnie zna dobrze wie, że lubię robić szybkie wypady na nocne zasiadki na moją pobliską żwirownię. I tak było tym razem. Telefon do Błażeja, bez którego było by to ciężkie do zrealizowania, bo cały tydzień spanie w aucie byłoby za bardzo męczące, więc potrzebowałem partnera na tą zasiadkę, żebym mógł zostawić Mu cały sprzęt, gdy pojadę do pracy. Błażej zawsze jest otwarty na takie propozycje. W połowie czerwca siadamy na Sazanie i zaczynamy zasiadkę…

Do zasiadki przygotowałem się dosyć dobrze. Wybrałem kulki o smaku Purple plum, czyli śliwki z różą. Decyzja padła na ten smak, ponieważ wiedziałem, że jest to dobry okres żeby postawić na tą kulkę. Na łowisku było kilku naszych znajomych, od których dowiedzieliśmy się, że brania są, ale ryba bardzo słabo żeruje, więc raczej nie liczyliśmy na dużo brań. Ale jak się później okazało trafiliśmy z miejscówkami i smakami idealnie! Zanotowaliśmy naprawdę bardzo dużo brań, a na macie wylądowało kilkanaście ładnych okazów w tym moje nowe PB,

ale nie obyło się też bez spinek. Na tej żwirowni spędziłem już naprawdę dużo czasu, ale dopiero na tej zasiadce poznałem waleczność amurów, które stołowały się regularnie w mojej miejscówce. Hole porównywalne do tych, które przeżywałem na Dębowej gdzie ryby miały gdzie się rozpędzić, a tu na tak płytkiej żwirowni przeżycia podobnie, gdzie nie potrafiłem przytrzymać ryby, która „odjeżdżała” przez 40 min i nadal miała siłę, żeby ze mną walczyć.

Zasiadkę uważam za bardzo udaną, a także jestem w 100% pewny, że smak, jaki wybrałam oraz miejsca, w których kładłem zestawy były bardzo trafione. Po raz kolejny Purple Plum firmy LK Baits zdało egzamin na 6.

Komentarze (0)

2018-12-13 09:03 Pan Kontekstowy napisał:

A0b197f9d69bb1e4a051872f50877d44?s=120&d=wavatar&r=pg
Nie ma jeszcze żadnego komentarza

Napisz komentarz

    Galerie

    Filmy

    Reklama

    Reklama

    Facebook

    Reklama