Mój sezon na morzu Rybnickim

Data: 2014-01-18 17:30 , autor: Rafał Szyndler , komentarzy: 0

10kg
Morze Rybnickie ma swoje tajemnice. Nikt do końca nie wie co kryje ta woda. Każdy karpiarz gdy przyjedzie nad ten zbiornik marzy by właśnie jemu udało się złapać największego karpia. Z opowieści jakie krążą o wielkich karpiach na Rybniku, można domniemywać że w stu procentach pływa nigdy nie złapany karp, który swoją wagą pobił by rekord Polski. Każde branie wywołuje dreszczyk emocji bo to przecież morze Rybnickie !

Zalew Rybnicki, posiada niespełna 500 ha. Jego najciekawszym miejscem jest tzw. „Zrzut Ciepłej Wody”. Jest tam tylko kilka stanowisk, a opłata wynosi od 50 - 110 zł za dobę. Myślę, że mimo tych wysokich opłat warto je odwiedzić. Na zrzucie dopuszcza się połów nocą. W pozostałych częściach zbiornika można łowić od godz. 5.00 do 22.00, a w okresie  01.06 do 30.09 można łowić od 4.00 do 23.00. Ciekawymi miejsca są zwane , Brama, Betony, Sekcja.  Łowi się na dość dalekich odległościach od 250m do 350m. Jedynie na sekcji wywozi się zestawy na 120m. Sezon rozpocząłem 1 maja. 28 kwietnia rozpocząłem nęcenie. Używałem kukurydzy peletu i kulek firmy Anaconda. Pierwszy dzień łowienia i pierwsza ryba 13 kg a siedziałem dziennie przez cały tydzień od godziny 17 do 23 i trochę ładnych sztuk wyholowałem,(zapraszam do zobaczenia w galerii) ciekawostką jest że złapałem tego samego karpia ponownie, w ciągu jednego miesiąca, miał 14,5kg, a po miesiącu jego waga liczyła 13,8kg.

Następną zasiadkę rozpocząłem na początku wakacji. Oczywiście było parę dni nęcenia. Pierwsza wywózka o godz. 17 i czekamy, a około godz. 21.30 branie. Siedzi! - czuje duży opór, mówię może być wielki, po około 15 minutach ryba na macie. Okazało się że, to moja życiówka 18,800 kg i o 22 uśmiechnięty zakończyłem dzień.

I tak dziennie przez 2 tygodnie i znów parę ładnych ryb pojawiło się na macie. A na koniec wakacji znów usiadłem, pierwsze nęcenie i pierwsze ryby na macie. Jestem bardzo zadowolony, bo złapałem pierwszego Amura 8kg

W tym samym dniu też złapałem 17kg, 18,4kg i 13,1kg i takimi wynikami skończyłem łowić na ,,Sekcji,, choć nie zakończyłem jeszcze łowienia, gdyż były jeszcze parogodzinne wypady na ,,Bramę” i złapałem pięknego lapasika o wadze 13,6kg i 15,9kg. Cały czas łowiłem na kule z firmy Anaconda truskawka, które zamawiałem w sklepie Bażant w Raciborzu. Sklep nie posiada kulek Anakondy na stanie lecz bez problemu sprzedawca zamówił je specjalnie dla mnie. Można tam wiele fajnych rzeczy zamówić bezpośrednio z katalogów, a kontakt telefoniczny jest bez zarzutu. Polecam ten sklep     www.sklepbazant.pl
pozdrawiam Rafał Szyndler  

 

Galeria

Komentarze (0)

2020-03-30 16:20 Pan Kontekstowy napisał:

A0b197f9d69bb1e4a051872f50877d44?s=120&d=wavatar&r=pg
Nie ma jeszcze żadnego komentarza

Napisz komentarz

    Galerie

    Filmy

    Reklama

    Reklama

    Facebook

    Reklama